Kancelaria
0.00 Średnia ocena—0 Głosów
To nie jest powieść o spektakularnym procesie, przemyślanych sztuczkach na sali sądowej, asach wyciąganych w ostatniej chwili z rękawa i błyskotliwych przemowach przed radą przysięgłych. To powieść o tym, jak mała kancelaria rzuciła się na zbyt dużego rekina i jak widowiskowo nie daje sobie rady. Trzeba przyznać, że to oryginalne podejście w odróżnieniu od efektownych książek o procesach, które dotychczas czytałam. Tylko bez paniki, nie będzie takiej totalnej klapy -David pokaże, na co go stać. W sumie, dla samej postaci Davida właśnie warto sięgnąć po „Kancelarię”.