Herbarz Ignacego Kapicy Milewskiego
0.00 Średnia ocena—0 Głosów
Najprzód powiedzieć muszę, iż dzieło niniejsze znane jako Herbarz Benedykta Kapicy Milewskiego nie jest wcale pracą Benedykta ale Ignacego, o którym mówić będę. To sprostowanie tembardziej jest koniecznem i ważnem iż tradycyjne nazywanie dzieła herbarzem Benedykta sprawiło, że ogłoszono je w pismach pod tym tytułem. Dzieło to wprowadza nas w inny świat, aniżeli znane dotąd dzieła heraldyczne - bo w świat licznej drobnej szlachty mazowieckiej i podlaskiej osiadłej przed wiekami w ziemiach Drohickiej, Bielskiej, Wizkiej, Łomżyńskiej i innych w dawnem Podlaskiem i Mazowieckiem województwie. Praca Ignacego Kapicy jakkolwiek zwana herbarzem nie ma wcale za zadanie historyi herbów lub wywodzenia ich ze starożytności i na początku, na wzór Paprockiego, Wacława Potockiego i innych. Ta strona heraldyki jest tu prawie zupełnie pominiętą, bo autor przytacza same dokumenta i przywileje każdej rodziny, poprzestając tylko na wzmiance, jakim się ta herbem pieczętuje. Sam będąc archiwistą wielkiego i starożytnego archiwum, wypracował właściwie wielce ciekawy dyplomataryusz przywilejów i dokumentów głównie z XV i XVI a nawet z XIV stólecia, tyczących się wszystkich rodzin szlacheckich, jakie zamieszkiwały ziemie powyżej wskazane. Znajdujemy tu najprzód ciekawy materyał do historyi, szczególnej pod względem osiedlin mieszkańców innych dzielnic dawnej Polski w te strony przybywających. Ważny tu na polu dziejów nabytek, bo mało mamy w tym kierunku badań i niewiele źródeł. Etnografia znajduje tu także nowe dla siebie rzeczy, nawet zyskujemy nowe szczegóły pod względem fundacyi kościołów. Z przytoczonych przez Kapicę dokumentów wyjaśniają się także niektóre stosunki prawne i rodzinne u pewnych warstw narodu, a nawet znajdujemy tu może najliczniejszy zbiór imion swojskich i starożytnych, używanych w Polsce w XIV i XV wieku.