Czas udręki i czas radości
0.00 Średnia ocena—0 Głosów
Wspomnienia wciągają jak najciekawsza beletrystyka i są napisane pięknym językiem. Obejmują lata 1882-1914. Autorka z wielkim wyczuciem psychologicznym i empatią opisuje stosunki w swojej rodzinie oraz osoby (nieraz znane), z którymi się w swoim długim, ponaddziewięćdziesięcioletnim życiu zetknęła. Uderzyło mnie w jej relacji to, iż przede wszystkim starała się dostrzec dobre strony danego człowieka, bez względu na to, ile przykrości i krzywd jej ktoś wyrządził. Widać to szczególnie, kiedy opowiada o matce, która ją w dzieciństwie zaniedbywała, ale której mimo wszystko wybaczyła.
Autorka jednak nie idealizuje samej siebie, otwarcie pisząc o swoich słabościach i chybionych wyborach życiowych, co się rzadko zdarza w autobiografiach. Na ogół piszący budują sobie słowami niemalże pomniki.
W wypadku tej książki czułam, że poznałam człowieka z krwi i kości.