Koniec Zgody Narodów

0.00 Średnia ocena0 Głosów
Wydawnictwo: PIW
Gatunki: proza
Autorzy:
Numer katalogowy: 0000000762
Teodor Parnicki (1908-1988) to autor trzydziestu jeden tomów prozy historycznej, a z czasem zaś - metaliterackiej. Obszerność dorobku nie może być naturalnie żadnym tytułem do chwały. Parnicki jest jednak z reguły umieszczany w ekskluzywnym gronie najwybitniejszych polskich prozaików obecnego stulecia. Tyle że jego pozycja jest nader dziwna. Ogólnikowym wyrazom uznania towarzyszy absolutnie niedostateczne rozpoznanie twórczości i - co za tym idzie - brak popularności u szerszego grona czytelników. Przedmiotowa bibliografia Parnickiego obejmuje m.in. sześć monografii o różnych ambicjach i zakresie (książki Cieślikowskiej, Sadkowskiego, Chojnackiego, Jankowiaka, dwie pozycje autorstwa Czermińskiej). Trudno jednak uznać którąś z nich za choćby udane wprowadzenie w twórczość autora "Słowa i ciała". Pisarstwo Parnickiego nigdy nie było przedmiotem zainteresowania najważniejszych polskich krytyków i uczonych. Szkice Łukasiewicza i Burka z lat sześćdziesiątych wiosny nie uczyniły. Owszem, można mówić o pewnym boomie wypowiedzi krytyki o Parnickim na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Ale był to epizod, który nie przyniósł interesujących rozpoznań. Cieniem położyły się na nim meandry ówczesnej polityki kulturalnej. W roku 1968 Teodor Parnicki - po wielu latach emigracji - na stałe wrócił do kraju. W cztery lata później otrzymał nagrodę państwową. Dwa te fakty dostatecznie tłumaczą publikację szeregu wywiadów, wystąpień pisarza, notek krytycznych. Wystarczy zerknąć do materiałów z tamtych lat, by zorientować się, że najwybitniejszym komentatorem Parnickiego okazał się sam ... Parnicki. Książka Stefana Szymutki "Zrozumieć Parnickiego" wyrasta właśnie z przeświadczenia, że rozpoznanie dorobku autora "Słowa i ciała" jest białą plamą w historii dwudziestowiecznej literatury polskiej. Zdaniem Szymutki ryzykownym hipotezom o ambicjach syntetycznych towarzyszy brak wystąpień analitycznych. Prace "parnickologiczne" skupiają się na problemach warsztatowych. Tracą z pola widzenia to, co powieściopisarz historyczny ma do powiedzenia o historii